niedziela, 13 października 2013

Nieobecność-szpital.

Hej. Na początku tej notki chciałam Was przeprosić za moją nieobecność na blogu, ale za bardzo nie miałam czasu, ani pomysłów na notki, a na dodatek od środy do piątku niestety leżałam w szpitalu w Szamotułach.
W środę na wieczór pojechałam z mamą i tatą na pogotowie, dlatego że od sierpnia często mam omdlenia, duszności, wysokie tętno i szybko się męczę. 
Na początku nie chciałam tam jechać, ale zaś się zdecydowałam bo później by mogło być jeszcze gorzej... Przyjęcie trwało, aż prawie 2 godziny. Po godzinie 21. byłam już na sali. 
Podłączyli mi kroplówkę i poszłam spać. Na drugi dzień miałam robione wszystkie badania takie jak:
-USG brzucha
-USG klatki piersiowej
-USG szyi (tarczycy)
-echo serca.
Potem na 24 godziny założyli mi holter ciśnieniowy, który bada pracę serca jak wstaję, leżę, stoję, chodzę, siedzę. Następnie miałam badania neurologiczne i kardiologiczne.
Okazało się, że będę musiała być pod stałą kontrolą neurologa i kardiologa.
Jeszcze na początku jak byłam przyjmowana nie mogli znaleźć kardiologa, ale na szczęście kardiolog dotarł bo tak to byłabym przewieziona do szpitala w Poznaniu...
Po wszystkich badaniach okazało się, że to jest nerwica. Przed wypisem ze szpitala rozmawiałam z panią psycholog, wszystko jej powiedziałam czym się denerwuje, od kiedy itp.
W piątek na wieczór wróciłam wreszcie do domu. Jeszcze we wtorek mama musi jechać po wypis ze szpitala to wtedy będę dokładniej wszystko wiedziała jakie mam wyniki, jakie tabletki będę musiała zażywać i co dokładnie mi dolega. 
Ten tydzień mam zwolnienie lekarskie więc do szkoły jeszcze nie będę chodzić. Pewnie będę miała zwolnienie z w-fu też, ale wszystko okaże się we wtorek.
 To oddział dziecięcy, na którym leżałam.
 A jak z Waszym zdrowiem?Jesteście zdrowi?
Zapraszam na Ask
Piszcie mi również o czym chcielibyście poczytać na blogu, bo ja kompletnie nie mam pomysłów na notki.  

15 komentarzy:

  1. Ja też własnie niedawno byłam w szpitalu, w czwartek ejszcze na kontrolę, zdrowia ♥
    Styl Bycia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, a co Ci było? Już wszystko ok? Wracaj do zdrowia :*

      Usuń
  2. Szpital to dość nieprzyjemne miejsce, wiemy coś o tym bo same też kiedyś tam leżałyśmy (oczywiście nie razem i nie w tym samym czasie) . Nie ma tam co robić a jedzenie jest zawsze niedoprawione, no ale w końcu to nie hotel Hilton ;P W każdym bądź radzie odpoczywaj i korzystaj z wolnych dni ;D Zapraszamy na nowy wpis www.ganegtpolska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Brr tylko nie szpital... współczuję! :<

    iamfuckigcrazybutiamfreee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję i życzę dużo zdrowia! U mnie na szczęście wszystko w porządku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej!!! Zdrówka <3

    http://karolina-life-and-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejuśku <3 No to życzę ci kochana zdrówka i szybkiego powrotu do zdrowia ;) Również obserwuje
    http://sylwusiaa-sylwia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Dolega mi wiele rzeczy, ale jakiś z tym żyje
    Wpadnij
    Niuntis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. oj współczuje. Ja narazie nigdy nie byłam w szpitalu i jakos się tam nie wybieram.

    perdidolacabeza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi aktualnie nic nie dolega. Współczuję Ci! Ale dobrze, że już piszesz i jest okej.
    Pozdrawiam,
    Pola

    OdpowiedzUsuń

♥Każdy nowy czytelnik i komentarz motywuje mnie do pisania postów dalej.
♥Obserwacja za obserwację.
♥Nie uznaje obraźliwych komentarzy.